TROCHĘ PRZYJEMNOŚCI
To spotkania instruktażowe dotyczące wyboru tańców, nauka tańców dawnych oraz tortury.

 


 

TORTURY

Celowe zadawanie komuś cierpień fizycznych, psychicznych lub moralnych, przede wszystkim poprzez zadawanie silnego bólu. Stosowanie tortur miało miejsce już od starożytności, jednak najpowszechniejsze stało się w okresie średniowiecza. W związku z prawem ustanawiającym, iż przyznanie się do winy jest głównym i najważniejszym dowodem w całej Europie nastąpiło rozpowszechnienie tortur.

Torturom zasadniczo poddawano osoby powyżej czternastego roku życia i nie będące w podeszłym wieku. Nie poddawano torturom kobiet w ciąży i ludzi chorych. Przeszkodą do podjęcia tortur był również stan szlachecki lub duchowny bądź piastowany wysoki urząd. Wszystkie te przeszkody traciły jednak znaczenie, gdy sprawa dotyczyła przestępstwa politycznego. Mimo że tortury były stosowane właściwie wszędzie, ich stosowanie było w wielu miejscach ograniczone do specjalnych sytuacji. W Anglii na przykład przywilej stosowania tortur miały jedynie sądy specjalne. Tortury nie rozpowszechniły się wszędzie jednakowo szybko. O ile we Francji zgodnie z prawem stosowano tortury już w XII wieku, to w Polsce jeszcze w wieku XIV stosowanie tortur było sporadyczne.

Do stosowania tortur znacząco przyczyniło się powstanie inkwizycji, poszukującej i sądzącej heretyków. Na stosowanie tortur wobec podejrzanych o herezję czy czary zezwolił papież Innocenty IV w swojej bulli Ad extirpanda już w 1252 r. Ta decyzja była opłakana w skutkach dla osób, które w wyniku donosu trafiały w ręce oprawców i zmuszane były do przyznania się do niepopełnionej winy. Warto jednak w tym miejscu zwrócić uwagę na ograniczenia, jakie inkwizycja nałożyła na stosowanie tortur podczas procesów. Tortury mogły zostać wprowadzone w sytuacji "bez wyjścia", czyli gdy oskarżony wbrew dowodom nie przyznawał się do winy, jednak nie potrafił potwierdzić swej niewinności materiałem dowodowym. Obowiązywały także zakazy podobne do (wyżej wymienionych) tych, które obowiązywały w prawie świeckim, tzn. nie można było torturować szlachciców, duchownych, wysokich urzędników, kobiet w ciąży, dzieci i starców (choć procedura przewidywała wyjątki). Oskarżony mógł także, powołując się na chorobę bądź kalectwo, zarządzać wizyty lekarza, jednak inkwizytor nie miał obowiązku brać pod uwagę jego medycznej opinii. Przy samych torturach obecni musieli być, zgodnie z nakazami dekretału Multorum querela, sędziowie trybunału inkwizycyjnego (inkwizytor i ordynariusz diecezji, gdzie zatrzymano oskarżonego), lub ich oficjalni wikariusze. Tortury można było powtarzać jedynie po dokładnej analizie przypadku i głębokim przemyśleniu sprawy. Inkwizytorzy mieli jednak możliwość obejścia tego zakazu, "zawieszając" tortury.

Poszukiwanie winnych poprzez tortury zarówno w sprawach świeckich jak i kościelnych było powszechne aż do początków XVIII wieku, jednak jej stosowanie przez sądy kościelne zdarzały się rzadziej niż w sądach świeckich. Dlatego w średniowiecznej Anglii stosowanie tortur zostało ograniczone instytucją Dobrodziejstwo kleru.

Wbrew dzisiejszym wyobrażeniom w czasach średniowiecznych tortury nie były tak rozpowszechnione jak w okresach późniejszych. W średniowieczu przeważały kary kompozycyjne, polegające na zapłaceniu kary na rzecz państwa i pokrzywdzonego, tzw. płat. Tortury na szeroką skalę zaczęto stosować w XIV wieku; zostały przewidziane przez Statuty miast włoskich. Apogeum stosowania tortur przypada na XVI-XVII wiek, czyli kilkaset lat po okresie Średniowiecza. W większości krajów europejskich zniesione w XIX wieku.

Łamanie kołem - jedna z metod egzekucji stosowanych w Europie. Nagą ofiarę z szeroko rozstawionymi kończynami przywiązywano do metalowych pierścieni. Następnie pod jej biodra, kolana, kostki, łokcie i nadgarstki podkładano grube kawałki drewna. Wtedy kat miażdżył jej ciało ciężkim kołem (rodzajem kanciastej maczugi, której krawędzie były obite metalem). Po zmiażdżeniu kończyn ofiarę stawiano w pozycji pionowej. Następnie gawiedź pastwiła się nad nią, np. wydłubując jej oczy. Rozróżniano dwie formy tej kary:
- łamanie kołem od dołu, w kolejności łamano kostki, nadgarstki; łydki, przedramiona; uda, ramiona; klatkę piersiową (kręgosłup)
- łamanie kołem od góry, mające znamiona litości, aktu łaski, wykonywano w odwrotnej kolejności – pierwszym uderzeniem w klatkę piersiową łamiąc kręgosłup; w ten sposób przerwanie rdzenia kręgowego powodowało, że skazany (o ile przeżył) nie odczuwał bólu przy kontynuacji wykonania kary.

Ćwiartowanie - polegające na odrąbywaniu kończyn lub dzieleniu ciała na różnej wielkości kawałki. W przypadku udzielenia łaski wobec skazanego ćwiartowanie wykonywano na zwłokach skazańca, po czym ciało porzucano poza murami miasta.

Szubienica, powieszenie na haku za pośrednie ziobro, wbicie na pal - kara za zbójectwo, zdradę, rozbój na drogach. Na ogół szubienica stała poza murami miasta a skazaniec wisiał na niej aż do rozkładu ciała. Nabicie na pal (zwane także nawlekaniem na pal) to jedna z najokrutniejszych form wykonywania kary śmierci, praktykowana od starożytności do XVIII wieku. W okresie starożytnym stosowana była na Bliskim Wschodzie, a od średniowiecza rozpowszechniła się na ziemiach najeżdżanych przez Imperium osmańskie, bądź podległych temu państwu - głównie na Bałkanach, ale też na południowo-wschodnich krańcach Rzeczypospolitej (Kozacy).

Pręgierz - słup stojący przeważnie przed ratuszem dawnych miast, służący do wymierzania kar. Do pręgierza wiązano oszustów dla pokazania ich ludowi, i winowajców, skazanych na hańbę publiczną, chłostę lub wyświecenie, czyli wygnanie z miasta (nazwa wzięła się stąd, że pachołkowie miejscy wyprowadzali skazanego za bramy ze światłem). W mniejszych miastach były pręgierze drewniane, w większych kamienne; czasem na szczycie zdobione postacią rycerza z podniesionym mieczem, np. pręgierz w Poznaniu. Bywały również zdobione maszkaronami jak to jest w Szydłowcu. Jednak wielkość miasta nie zawsze miała znaczenie dla materiału użytego do wykonania pręgierza. Za przykład mogą posłużyć dwa miasta: Lwówek Śląski i jeszcze mniejszy Lubomierz na Dolnym Śląsku (do dziś zachował się kamienny pręgierz z pierwszej połowy XVI wieku, znajdujący się obok ratusza miejskiego), a nawet niewielki zamek na górze Chojnik koło Jeleniej Góry (kamienny pręgierz stoi tam do dziś na dziedzińcu obok sali sądowej). Drewniane pręgierze często dominowały w okresie średniowiecza, natomiast od czasów nowożytnych wiele z nich zamieniano na kamienne. Drewniane popularne były długo na wsiach, w niektórych majątkach szlacheckich. Przy każdym pręgierzu znajdowała się żelazna kuna (obręćż), do przymykania przestępcy na czas kary.

Obcięcie palców lub ręki - kara za kradzież lub krzywoprzysięstwo.

Wyrwanie języka obcęgami, darcie trzech lub czterech pasów skóry, obcięcie nosa, ucha - kara za przestępstwa popełnione mową lub za przyjęcie w sposób nielegalny dóbr majątkowych. Obcięcie nosa, ucha, tzw. "szelma bez ucha" - kary te należały do grupy tzw. kar okaleczających.

Gąsior - przyrząd do wykonywania kary za drobniejsze występki. Powszechnie mylnie zwany dybami. Składał się z dwu słupków i dwu desek zamykanych pomiędzy nimi. W deskach wycięte były otwory na ręce i szyję. Człowieka zamykano w gąsiorze na godzinę lub dłużej "w takiej postawie jakby chodził po ziemi na czworakach". Kara gąsiora nie sprawia wielkich cierpień fizycznych i działa głównie psychologicznie (publiczny wstyd). W razie recydywy bywała wzmacniana przez dodanie "cięgi postronkowej". Gąsiory znajdowały się przy domach wójtów, sołtysów, na rynkach miejskich i dziedzińcach dworskich. Wynalazek ten naprawdopodobniej sprowadzono z Niemiec, gdzie miał też taką samą nazwę (Gänserich).

Kłoda (dyby) - pierwotne pęta drewniane. Nazwą tą często określa się też gąsior lub kłodę. Nie wiadomo, czy wynalazek ten sprowadzono do Polski z Niemiec, jednak nazwa zdaje się pochodzić z języka niemieckiego, ponieważ używano ich wobec złodziei (niem. Dieb). Dyby składają się z dwu części z wycięciami na nogi lub ręce (w wersji "nożnej" dyby działają podobnie do kłody). Po zamknięciu obie części zbijano gwoździami drewnianymi lub zamykano na kłódkę. Czasem stosowano zamknięcie w dyby na dłuższy okres w charakterze kary, najczęściej pozbawiając ofiarę pożywienia. Słup, zwany pręgierzem, miał także rodzaj dyby żelaznej (kuna), w którą zamykano stawianych pod nim złoczyńców.

Biskup - tułów skazanego zamykano w wydrążonym drzewie złożonym z dwóch rozsuwających się i przylegających połówek.

Korbacz (bat) - rodzaj tortury (stosowanej też jako kara), polegającej na wielokrotnym uderzaniu osoby torturowanej w plecy (ewentualnie inne części ciała, np. rzekomej czarownicy – w twarz, czy w stopy - falaka/bastinado) przy pomocy bicza, kańczuga, rzemienia, bata lub innego narzędzia. Chłostę wykonywał kat bądź inna osoba (np. na okrętach), jako że jej przeprowadzenie nie wymagało szczególnych umiejętności. Chłostę wykonywano pod pręgierzem lub po unieruchomieniu osoby torturowanej w inny sposób (np. przez przywiązanie do masztu, powieszenie za ręce, przymocowanie do konstrukcji przypominającej kozioł do cięcia drewna). Skutkiem chłosty, obok dotkliwego bólu, były także rany skóry (nierzadko sięgające kości) i uszkodzenia mięśni.

Program
"Młodzież w
 Działaniu"

28 sierpnia 2008 r. nasza samozwańcza grupa "Przebudzeni Rycerze" złożyła wniosek do Programu Młodzież w Działaniu o dofinansowanie projektu pn. "Budzimy legendę - pieśń bojowa śpiącego rycerstwa". Dnia 29 października 2008 r. otrzymaliśmy informację o wyborze naszego projektu do dofinansowania.

Odwiedziło nas

Liczniki internetowe  osób